Nile - Those Whom The Gods Detest Dodano: 2009-10-30 11:20
6 tom encyklopedii death metalu stał się faktem, bądz jak kto woli kolejny suplement diety dla Darskiego :-D
ale dobra, teraz na powarznie hmmm... cóż ja mogę dodać? Myslę że recenzja tej płyty jet równie dobra jak ona sama, a nawet ciut od niej lepsza, po recka jest świetna a płyta tylko dobra
Przy pierwszych odsłuchach płyta nie zrobiła na mnie wogóle wrażenia, utwierdziłem się w przekonaniu że parzyste albumy Nile są gorsze od tych nie parzystych hehe. "Szóstka" ewidentnie nawiązuje do "trójki" jeśli chodzi o struktury utworów, rąbanka na zmiane z patosem. Jednak w moim odczuciu to co się udało na "In their Darkned Shrines" nie udało się na nowej płycie. W szybkich kawałkach brakuje mi tego kontrolowanego chaosu, powiewu ekstremy. Chociaż i tak wypadają one w moim odczuciu lepiej niż wolniejsze walce na nowej płycie, które ten patos mają jakby wymęczony, za bardzo wykalkulowany, przez co nudzący mnie na dłuższą metę w samym odsłuchu.
Jesli chodzi o egipskie wkręty w twórczości Nile to uważam że żadna inna płyta nie łączyła death metalu z folklorem egipskim tak sprawnie jak debiut, każda kolejna ma już własciwie ten folkolor w sobie na zasadzie introsów i tak samo jest na nowej.
Płycie zabrakło trochę jebnięca w szybszych kawałkach i pomysłu w tych wolniejszych ale w ogólnym rozrachunku uważam ją za zdecydowanie lepsza od "Annihilation..." i "Black Seeds.."
jednak "Ithypalic" dla mnie szóstka nie przebiła.
PS.Utwór numer 8 za mocno śmierdzi mi Behemothem, nie wiem czy te kapele już tak mocno zbliżyły się do siebie twórczością, czy Nergal wlazł Sandersowi tak głęboko, że gówno ma na już na piętach? :-D
Dodano: 2009-10-30 18:13
eeeee, nr 8 to mój ulubieniec - największy szlagier z płyty !!! Ten blackujący riff i te przejścia Kolliasa na końcu ... miodzio :))
.
Dodano: 2009-10-30 19:28
| Harlequin napisał(a): |
| eeeee, nr 8 to mój ulubieniec - największy szlagier z płyty !!! Ten blackujący riff i te przejścia Kolliasa na końcu ... miodzio :)) |
a ja nie twierdze przecież że jest zły, tylko że śmierdzi Darskim
Dodano: 2009-10-30 19:56
Bede sie trzymał wersji że Darski Nilem śmierdzi :>
.
Dodano: 2009-10-30 23:49
Ciekawe czy gdyby nie gościnne występy Karla te komentarze pod adresem Behemoth padłyby teraz. Ech... nie ma to jak dowalać za węgła...
Krótki opis, nie mający powiązania z Właścicielem profilu;)
Dodano: 2009-10-31 10:39
Płytka jest świetna chociaż mam zastrzeżenia do brzmienia gitar, jakoś na poprzednich płytach było lepsze, bardziej brutalne i mięsiste. George Kollias to potwór i po raz kolejny to udowodnił, gary w Nile to miazga.
You breathe to live You breathe - you die
Dodano: 2009-10-31 15:01
Nom, trzeba powiedzieć, że Kollias w szeregach Nile tak dopracował warsztat, że w moim odczuciu jest jednym z najbardziej charakterystycznych deathmetalowych perkusistów. Prawdziwy monster.
.
Dodano: 2009-11-01 13:34
jak dla mnie Amongst the Catacombs wciaz nie do przebicia, dobre wciaz plyty nagrywa Nile, ale te kombinacje mniej do mnie przemawiaja jak wczesny material, tak jak pisze kolega, niczego nowego nie sa w stanie juz wymyslec, ale ladnie sobie rzezbia to co umieja i to jest ekstra!
"Come with me if you want to live"
Dodano: 2009-11-11 14:16
Pordukcja jak zwykle powala podobnie technika ,kompozycyjnie dość nieudolne jednak powielanie wcześniejszych płyt ,nic nadzwyczajnego a szkoda bo liczyłem na coś ciekawszego.
Dodano: 2009-11-12 15:12
Nie no, ta płyta to miazga. Gdyby jeszcze Ithypalic miało takie brzmienie jak ta i "Annihilation To The Wicked"... Kafir mnie rozwalił na dzień dobry. Tyle riffów i zmian temp co tam nawrzucali to u niektórych zespołów w całej dyskografii się nie znajdzie :lol: Nile narzucił nowe warunki panowania na scenie DM i nie ma zmiłuj. Chłopaki z Morbid Angel wolą odgrzewać kotlety na koncertach zamiast coś nowego wyprodukować. Vincent wrócił i tyle dobroci z ich strony. Umarł Król niech żyje Król.
"God made me a cannibal to fix problems like you."